Przepona bez tajemnic (3)

Kiedy nauczysz się rozumieć potrzeby i język swojego ciała,

wtedy musisz nauczyć się oddychać.

Swami Rama, jogin z Himalajów

Czy odpowiesz, gdy ciało zapuka do drzwi twojego umysłu?


Niektórzy, kiedy widzą człowieka po raz pierwszy, zwracają uwagę na wygląd, na ubranie, na styl bycia, zegarek, torebkę, samochód, biżuterię… Co mnie najbardziej absorbuje, kiedy obserwuję nieznajomych w różnych społecznych sytuacjach? Głos, i oddech. I zapach - ale to już sprawka układu limbicznego w mózgu, nie tylko w moim. Postawa i subtelne ruchy ciała człowieka stojącego obok w kolejce, windzie, czy przy barze, mówią o nim więcej, niż może się wydawać. Oddychając można wydawać różne niepotrzebne dźwięki, wynikające ze spięć mięśni twarzy, gardła, czy krtani, biorąc je niesłusznie za objawy głębokiego oddychania, albo nawet relaksu. Zapadnięte mostki, zgarbione plecy, spięte brzuchy, przeprostowane kolana, zablokowane miednice, wydatne lordozy, podnoszące się ramiona, obojczyki, zaciśniete do bólu szczęki - tak jakby ciała wołały o pomoc. Czy odpowiecie na to wołanie, patrząc na siebie w lustro, widząc swoje odbicie na tablicy z rozkładem jazdy na przystanku, czy sklepowej witrynie? Nie raz, nie dwa, od wielkiego dzwonu, podczas wydartych z rutyny codzienności kilkudniowych warsztatów, ale każdego dnia? W każdej minucie? Przy każdym oddechu?